czwartek, 2 listopada 2017

Trzy odsłony znikającego czterołatkowca

Szukałam tkaniny na świąteczny obrus. I nabyłam ją w Lalabaj. Przy okazji nabyłam jeszcze kilka innych tkanin i dostałam fajnego bonusika w Mikołaje. Pomyślałam, że może wreszcie uszyję sobie  narzutę na kanapę do salonu. Taką świąteczną ;)
Potrzebowałam szybkiego ale efektownego wzoru. 
Najbardziej lubię takie typu zszyj, potnij i znowu zszyj. 
Zajrzałam na youtube na do Misouri Star Quilt Company i znalazłam taki filmik:

No i wzięłam się do roboty. Okazało sie jednak, że zabraknie mi tkaniny na tło, więc musiałam domówić, oczywiście także w Lalabaj. 
Miałam dylemat, jak ułożyć fragmenty znikających czwóreczek. Wydawało mi się, że tak jak w filmiku to jest jakoś nie do końca fajnie, bo niesymetrycznie.
Poukładałam trochę inaczej.
A potem, jak juz pozszywałam, to stwierdziłam, że chyba jest źle i postanowiłam uszyć tę samą metodą poduszkę ale ułożyć kawałki inaczej. Uszyłam czerwoną. 
Potem przyszło mi do głowy, że można by jeszcze inaczej ułożyć te kawałki 
i uszyłam jeszcze zieloną poduszkę. 
I teraz mam komplet :)



A jako, że większość tkanin w tym projekcie pochodzi z Lalabaj, zgłaszam komplet do świątecznego konkursu Lalabaj ;)


2 komentarze:

  1. jestem oczarowana, taki komplet wspaniale "podkręci" świąteczną atmosferę! Pozdrowienia przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyszło. Święta u Ciebie zapowiadają się uroczo

    OdpowiedzUsuń