Tadam! Skończyłam patchwork przeznaczony na prezent ślubny. Miałam z nim trochę przebojów. Najpierw długo myślałam nad projektem. Nie wiedziałam jaki patchwork spodobałby się młodym. Na pewno nie mógł być klasyczny. Czy ma być bardziej spokojny czy bardziej crazy? Czy jasny, czy ciemny? Przejrzałam w sieci milion zdjęć nowoczesnych (modern) patchworków. Potem zastanawiałam się nad kolorystyką. Nie byłam pewna czy iść w zielenie czy w granaty. W końcu chyba znalazłam rozwiązanie ;) Pikowanie zajęło mi masę czasu i było okropnie nudne.
Ale, nieskromnie pisząc, efekt jest warty wysiłku.
strona bardziej spokojna:
strona bardziej zwariowana:
Naprawdę jest dwustronny:
kilka detali:
wymiar mniej więcej 200/160. Szyty na łóżko 200/140
No i jeszcze pomocnicy, a raczej przeszkadzacze:
A teraz zabieram się za fanty na kiermasz wielkanocny
Zgłosiłam narzutę do zabawy w Świecie artysty


